Na drodze / Na drodze 1 (18) 2008 / 18. WIDZIANE PRZY DRODZE / Kapliczka na wielkim drzewie
widziane przy drodze
Kapliczka na wielkim drzewie
To zdarza się coraz rzadziej. Kapliczki wiszące na przydrożnych drzewach odeszły w przeszłość. Głównie dlatego, że modernizowane drogi „nie tolerują” na swych obrzeżach żadnych drzew, także tych
z kapliczkami. Oprócz tego owe stare drzewa, często bardzo grube, to zawsze był łakomy kąsek dla tartaków, czy zakładów stolarskich. I tak, rok po roku, znikają z naszego krajobrazu przydrożne dęby czy lipy.
A z nim zdobiące je znaki naszej katolickiej wiary.
z kapliczkami. Oprócz tego owe stare drzewa, często bardzo grube, to zawsze był łakomy kąsek dla tartaków, czy zakładów stolarskich. I tak, rok po roku, znikają z naszego krajobrazu przydrożne dęby czy lipy.
A z nim zdobiące je znaki naszej katolickiej wiary.
Przy drodze gminnej (Gmina Pleśna) Szczepanowice – Lubinka, w miejscowości Dąbrówka Szczepanowska przysiółek Lubcza, rośnie wielki drzewo, dąb. To pewnie ostatni taki olbrzym w tej okolicy. Szczęśliwie jest to pomnik przyrody i należy do Nadleśnictwa Gromnik. Dąb liczy sobie ponad 350 lat, a jego średnica w tzw. napierśnicy wynosi 1,5 m. Szumi więc już czwarte stulecie, ale nie zachowała się
o nim żadna legenda o nim, ani stara prawda historyczna. Nie wiadomo, czy kiedyś odpoczywał w jego cieniu król i tutaj podejmował ważne decyzje dla kraju lub tych okolic. Nie wiadomo, ile rozłożysty dąb odstraszył nieszczęść, kogo przed deszczem schował, albo komu rozwiał nadzieję. Ale na pewno „od zawsze” był on ważny dla mieszkających w okolicy ludzi.
o nim żadna legenda o nim, ani stara prawda historyczna. Nie wiadomo, czy kiedyś odpoczywał w jego cieniu król i tutaj podejmował ważne decyzje dla kraju lub tych okolic. Nie wiadomo, ile rozłożysty dąb odstraszył nieszczęść, kogo przed deszczem schował, albo komu rozwiał nadzieję. Ale na pewno „od zawsze” był on ważny dla mieszkających w okolicy ludzi.
Dawno temu, bo już przed I wojną światową, ktoś na dębie powiesił obrazek
z wizerunkiem Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. Był on oprawiony w ramki i miał skromny daszek. Obok Maryji, przez całe lata, „dowieszano” na drzewie różne ogłoszenia, obwieszczenia, plakaty, klepsydry, zaproszenia na zabawy taneczne
i zebrania gromadzkie. Około 1950 roku, w miejsce pierwotnej kapliczki przytwierdzono do dębu nową drewnianą kapliczkę szafkową, o wymiarach około 1 m wysokości i 60 cm szerokości. Ma ona trójkątny ozdobny daszek i jest oszklona
z trzech stron. Wewnątrz kapliczki znajduje się gipsowa figurka Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, którą ufundowała Władysława Stankowska, mieszkanka przysiółka Lubcza. Właśnie około 1950 roku urodziła bliźnięta – dziewczynkę i chłopca, który niestety, zmarł. W intencji, by Bóg zachował córeczkę Marię przy życiu, ufundowała tę obecną kapliczkę. Prośba została wysłuchana.
A córka fundatorki, pani Maria Łabuz, mieszka obecnie w Krakowie. Dodajmy, że drewnianą szafkę wykonał Marek Sikora.
z wizerunkiem Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. Był on oprawiony w ramki i miał skromny daszek. Obok Maryji, przez całe lata, „dowieszano” na drzewie różne ogłoszenia, obwieszczenia, plakaty, klepsydry, zaproszenia na zabawy taneczne
i zebrania gromadzkie. Około 1950 roku, w miejsce pierwotnej kapliczki przytwierdzono do dębu nową drewnianą kapliczkę szafkową, o wymiarach około 1 m wysokości i 60 cm szerokości. Ma ona trójkątny ozdobny daszek i jest oszklona
z trzech stron. Wewnątrz kapliczki znajduje się gipsowa figurka Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, którą ufundowała Władysława Stankowska, mieszkanka przysiółka Lubcza. Właśnie około 1950 roku urodziła bliźnięta – dziewczynkę i chłopca, który niestety, zmarł. W intencji, by Bóg zachował córeczkę Marię przy życiu, ufundowała tę obecną kapliczkę. Prośba została wysłuchana.
A córka fundatorki, pani Maria Łabuz, mieszka obecnie w Krakowie. Dodajmy, że drewnianą szafkę wykonał Marek Sikora.
Cała kapliczka odremontowana została w 1997 roku. Sztachetowe ogrodzenie
w kształcie prostokąta, które otacza dąb z kapliczką wykonał Jan Chodak. Właśnie rodzina Chodaków, mieszkająca niedaleko od dębu, dba o tę kapliczkę, jej wystrój
i o zdobiące kapliczkę kwiaty. Szczególnie pani Teresa Chodak – mama Jana oraz jego żona, Alicja. Chętnie i z radością pomagają i prześcigają się w pomysłach na dekorację dzieci Jana i Alicji – Kinga, Ola, Kasia, Artur i Darek.
w kształcie prostokąta, które otacza dąb z kapliczką wykonał Jan Chodak. Właśnie rodzina Chodaków, mieszkająca niedaleko od dębu, dba o tę kapliczkę, jej wystrój
i o zdobiące kapliczkę kwiaty. Szczególnie pani Teresa Chodak – mama Jana oraz jego żona, Alicja. Chętnie i z radością pomagają i prześcigają się w pomysłach na dekorację dzieci Jana i Alicji – Kinga, Ola, Kasia, Artur i Darek.
Dąb stoi i wraz z wiszącą na nim kapliczką jest najbardziej charakterystycznym
i pięknym miejscem tej okolicy. A przy dębie, jak 100 i 200 lat temu, wciąż spotykają się okoliczni mieszkańcy na nabożeństwach majowych i październikowych.
i pięknym miejscem tej okolicy. A przy dębie, jak 100 i 200 lat temu, wciąż spotykają się okoliczni mieszkańcy na nabożeństwach majowych i październikowych.
Anna Szymańczuk
Foto
- O kapliczkę, jej wystrój i zdobiące wszystko kwiaty dba rodzina
Chodaków, mieszkająca niedaleko od dębu. - Wszystko zaczęło się dawno temu, bo już przed I wojną światową,
kiedy ktoś na dębie powiesił obrazek z wizerunkiem Matki Boskiej
Niepokalanie Poczętej. - Dąb wraz z wiszącą na nim kapliczką jest najbardziej charakterystycznym
miejscem w okolicy.



